• Wpisów:3
  • Średnio co: 278 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:16
  • Licznik odwiedzin:1 655 / 1116 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Moje włosy były kiedyś dla mnie zmorą. Oklapnięte, cienkie, bez wyrazu, połysku i ogólnie jak nie suche to robiły się tłuste na drugi dzień po umyciu. Dalej wiązało się to z częstym myciem, suszeniem a czasami nawet prostowaniem. Do tego dołożyłam im farbowanie.

Swoją walkę o piękne włosy zaczęłam od podcinania. Co miesiąc, dokładnie w pierwszy weekend danego miesiąca podcinam końcówki. To mój rytuał. Bardzo ważne jest by obcinać włosy gdy są mokre i ciąć je warstwami, by nie zmiażdżyć delikatnych kosmyków.



Później odstawiłam suszarkę, lokówkę i prostownicę. Wiem, że z tym ostatnim niektórym jest ciężko, są jednak specjalne preparaty chroniące włosy przed wysoką temperaturą. Włosy po umyciu owijam ręcznikiem i z nim chodzę przez jakiś czas. Absolutnie nie trę ręcznikiem włosów. Potem przeczesuję je palcami i schną własnym życiem. Czeszę jak wyschną.



Odpowiedni szampon jest ważny. COLOR RESIST sprawdza się doskonale przy moich farbowanych włosach. Czasami jesteśmy przewrażliwieni i np. myjemy włosy szamponem przeciwłupieżowym a nigdy łupieżu nie mieliśmy, co jest nie właściwe. Nie każdy szampon każdemu pasuje dlatego warto szukać szamponu indywidualnie. Nie używam odżywek, bo nie czuję takiej potrzeby.

Ważne jest, by myć włosy w letniej wodzie. Zauważyłam, że mycie w gorącej wodzie sprawia, że włosy szybciej się przetłuszczają.

Przepraszam za jakoś poniższego zdjęcia ale było mi ciężko zrobić samej sobie zdjęcie z owej perspektywy



Co do przetłuszczania się włosów. Kiedyś to był mój problem. Denerwowało mnie to, że na drugi dzień włosy wyglądały nie świeżo - były tłuste, posklejane. Odkąd zaczęłam stosować się do powyższych reguł i dobrałam szampon do swoich włosów - problem sam zniknął. Nawet nie zauważyłam kiedy a myłam włosy 2 razy w tygodniu.

K.
 

 
Włosy są dla mnie oczkiem w głowie. Lubię jak są miękkie, lśniące, zdrowe i nie muszę ich myć codziennie. Pielęgnacja jest ważna ale odpowiedni szampon - ważniejszy.

Długo szukałam odpowiedniego szamponu dla moich farbowanych włosów. Z COLOR RESIST nie rozstaję się od jakiś 10 miesięcy. Jestem bardzo zadowolona.

Szampon starcza na długi okres, jest wydajny, ma gęstą konsystencję i wystarczy niewielka ilość by się pienił. Dobrze się rozprowadza i spłukuje. Nie mam problemu z rozczesaniem włosów. Nie plączą się. Po wyschnięciu włosy są sypkie i lśniące. Wyglądają na zdrowe i zadbane. Mimo częstego farbowania nie są zniszczone. Kolor nie 'spiera się'. Zazwyczaj odrosty przypominają mi o kolejnym farbowaniu a nie brzydki i spłowiały kolor, jak było przy innych szamponach. Ma ładny i delikatny zapach. Mój zawsze mówi, że moje włosy ładnie pachną. I co najważniejsze myję włosy 2 (bardzo rzadko 3) razy w tygodniu. Nie przetłuszczają się tak często jak kiedyś.

Minusy? - Brak.

Jest to mój kosmetyczny ulubieniec.


Co o nim myślicie? Ktoś używa/używał?
  • awatar kocieoko: muszę kupić !! :)
  • awatar the fairytale garden: nie uzywalam ale brzmi dobrze :)
  • awatar onetwothree: zazdroszczę, ja przez dlugi czas starałam się myć wlosy co 2 dzień, ale tego 2 dnia już wyglądały nieciekawie, więc niedawno zaczęłam pierwszy raz w życiu myć codziennie. nie wiem co mam z nimi zrobić, nie dość, że cienkie i ich malo to jeszcze nawet 2 dni nie są w stanie wytrzymać :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak widzicie usunęłam wszystkie wpisy.

To był mój drugi blog o podobnej tematyce.. stwierdziłam, że czas na coś nowego, jakąś zmianę.

Zawsze miałam blogi o tematyce bardziej 'duchowej' czy uczuciowej. Teraz czas na coś typowego dla ciała.



Początkująca K.